Co to jest włamanie?

Na piątkowym zebraniu naukowym Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego poruszaliśmy problem włamania (kradzieży z włamaniem). Jest to przestępstwo opisane w art. 279 § 1 k.k. w bardzo oszczędnych słowach: „Kto kradnie z włamaniem, podlega karze…”. Jak nietrudno się domyślić, w praktyce pojawiają się wątpliwości, która kradzież jest, a która nie jest kradzieżą z włamaniem.

Dr Marek Bielski zreferował linię orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz zilustrował problem kilkoma stanami faktycznymi:
1. Sprawca niszczy zamknięty zamek w drzwiach, aby dostać się do pomieszczenia, podczas gdy mógł bez trudu wejść do pokoju otwartym na oścież oknem.
2. Klient zrywa w sklepie klipsy, którymi zabezpieczone jest ubranie po to, aby je ukraść i nie zostać przyłapanym na bramce.
3. Sprawca niszczy zamek w bramie okalającej teren (podwórze), na którym znajdują się przedmioty, które ma zamiar ukraść.
4. Internetowy haker uzyskuje dostęp do rachunku bankowego ofiary wbrew jej woli i wypłaca albo przelewa pieniądze z jej konta.
5. Sprawca przecina metalową smycz, którą w parku do słupka przypięty jest czyjś rower i kradnie rower.
6. Mężczyzna wyłamuje zamek w drzwiach samochodu, dostaje się do środka i kradnie samochód.

Specyficzny wypadek badał również przed kilkoma miesiącami Sąd Najwyższy. Na dzień dzisiejszy dość powszechnie przyjmuje się, że do zaistnienia włamania nie jest konieczne przełamanie zabezpieczenia w celu dostania się do zamkniętego pomieszczenia. Może chodzić także o przełamanie zabezpieczenia chroniącego w inny sposób rzecz znajdującą się w innym miejscu niż zamknięte pomieszczenie. Ważne jest, aby:
1. rzecz była chroniona aktywnym zabezpieczeniem utrudniającym albo uniemożliwiającym dostęp do tej rzeczy lub jej zabranie (kłódka, kod elektroniczny, zamek);
2. sprawca przełamał (uszkodził, zniszczył) to zabezpieczenie, uzyskał dostęp do rzeczy i ją zabrał.

Na zebraniu wyraziłem pogląd, że interpretując pojęcie „włamanie” warto nie tylko odwołać się do leksykalnego znaczenia tego pojęcia, ale także zwrócić uwagę na istotę włamywania się w kontekście analizowanego typu przestępstwa. Rzecz jasna sprawca nie włamuje się dla samego tylko włamania, nie jest przestępstwem włamywanie się jako takie. To jedynie środek do celu, jakim jest zabranie cudzej rzeczy ruchomej. Art. 279 § 1 k.k. penalizuje naruszenie własności (zabór rzeczy), włamanie się jest zaś jedynie sposobem, w jaki sprawca uzyskuje dostęp do rzeczy i stwarza sobie warunki do wejścia w jej posiadanie.

Uwzględnienie tej oczywistej istoty włamywania się w kontekście zaboru rzeczy prowadzi do wniosku, że włamanie to typowa czynność przygotowawcza, poprzedzająca zabranie rzeczy. Dopóki sprawca nie przełamie zabezpieczenia, dopóty nie ma warunków, aby bezpośrednio zmierzać do zabrania rzeczy. Włamanie się jest więc czynnością mającą mu stworzyć takie warunki – bez nich zabór rzeczy nie jest w jego mniemaniu możliwy.

Powyższe intuicyjne spostrzeżenia odpowiadają normatywnemu określeniu czynności przygotowawczych (art. 16 § 1 k.k.). Ustawodawca włączył w omawianym wypadku czynność przygotowawczą do opisu przestępstwa rodzajowego i w ten sposób uczynił z niej oraz z zaboru rzeczy ten sam czyn, stanowiący tylko jedno przestępstwo. W omawianym wypadku typowa czynność przygotowawcza stała się więc jednym z aktów przestepstwa rodzajowego. Istota włamania się jednak nie uległa zmianie: nadal jest to czynność, która ma stworzyć warunki do skuteczngo zaboru rzeczy. Gdyby art. 279 k.k. został uchylony z Kodeksu karnego, włamywanie się stanowiłoby niekaralny etap przygotowawczy poprzedzający usiłowanie kradzieży zwykłej.

Wydaje mi się, że z istoty włamania można wyciągnąć pewne wnioski. Sądzę, że jest to kolejne i dość dobrze uzasadnione (obok leksykalnego) kryterium interpretacji pojęcia „włamanie”. Omawiana czynność polega na przełamaniu aktywnego zabezpieczenia rzeczy i charakteryzuje się tym, że ma sprawcy stworzyć warunki do jej skutecznego zaboru.

Uwzględnienie powyższych informacji ma również znaczenie dla oceny wypadków, w których czynności podobnej do włamywania się nie uznamy za zachowanie wyczerpujące znamię „włamanie” – tak jak w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 października 2012, sygnatura akt I KZP11/12, o której pisałem na blogu: chodziło o zastosowanie przez sprawcę urządzenia, które uniemożliwiło właścicielowi aktywację centralnego zamka i alarmu w pojeździe. Tego typu zachowania są jedynie niekaralnym przygotowaniem do kradzieży zwykłej, jeśli sprawca po stworzeniu sobie warunków do zaboru rzeczy nie podejmie kolejnej czynności zmierzającej już bezpośrednio do zabrania cudzej rzeczy ruchomej.

12 komentarzy:

  1. Apropo kradzieży, mam pytanie za 100 punktów:) Czy wierzyciel hipoteczny może być pokrzywdzonym kradzieżą? Tomasz Tyburcy

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomocny wpis. A jak zakwalifikować "włamanie" bez kradzieży (ktoś usuwa kłódkę i wchodzi do cudzej piwnicy - czy to dla żartu, czy żeby nastraszyć przez upozorowanie kradzieży, czy to dla zobaczenia wnętrza)? W kodeksie nie ma "włamania bez kradzieży".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wszedł do pomieszczenia to usiłowanie kradzieży z włamaniem art. 13 kk

      Usuń
  3. Zniszczenie mienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy przecięcie torby i kradzież z niej telefonu możemy zaliczyć do kradzieży z włamaniem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanie czy kradzież telefonu z zamkniętego plecaka to kradzież z włamaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie. Plecak służy do przenoszenia rzeczy, a zamek - aby one nie wypadły. To nie jest szczególne zabezpieczenie chroniące rzecz.

      Usuń
  6. Panie Mikołaju. Jak zakwalifikować zasygnalizowany powyżej przypadek, w którym sprawca niszczy zamknięty zamek w drzwiach, aby dostać się do pomieszczenia, podczas gdy mógł bez trudu wejść do pokoju otwartym na oścież oknem ? W doktrynie (komentarz "toruński") wskazuje się, że jest to kradzież z włamaniem, ponieważ przepis art. 279 § 1 k.k. akcentuje sposób działania sprawcy, tj. włamanie, a nie okoliczność, że pomieszczenie, do którego włamuje się sprawca, musi być szczelnie zamknięte, a swobodny dostęp do niego ma być znacznie utrudniony lub niemożliwy. Nie mniej w orzecznictwie Sądu Najwyższego sygnalizuje się to, że pomieszczenie musi być zamknięte, zaś "włamywacz" musi swoim czynem naruszać wolę właściciela rzeczy do jej zabezpieczenia przed osobami postronnymi. Skoro zaś w pomieszczeniu otwarte jest okno to nie można je uznać za zamknięte, a element woli właściciela nie występuje. Podobnie zdaje się będzie w sytuacji, gdy sprawca włamuje się oknem w czasie, gdy drzwi były otwarte. Stąd też wątpliwość czy aby na pewno będzie to kradzież z włamaniem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie w przypadku pomieszczenia z otwartym oknem nie ma kradzieży z włamaniem, ponieważ rzecz nie jest realnie zabezpieczona. Oczywiście jeśli to otwarte okno było na 10 piętrze, to w tym wypadku będzie kradzież z włamaniem, bo to okno w praktyce życia nie sprawia, że pomieszczenie nie jest zabezpieczone.

      Usuń
  7. A jak zakwalifikować sytuację, w której ktoś włamuję się np. do samochodu, ale bez zamiaru kradzieży. Np. chce zostawić liścik w aucie? Moim zdaniem, jeżeli nie uszkodzi mienia, to nie realizuje znamion żadnego przestępstwa, ale nie wiem, czy dobrze myślę?
    Swoją drogą artykuł bardzo ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój dom był w trakcie budowy i już ktoś w nocy przyszedł i pozabierał narzędzie ;/ Dlatego od razu zainwestowałam w system alarmowy.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o komentarze ściśle związane z tematem. Proszę o komentarze merytoryczne i zgodne z prawdą. Będę wdzięczny za uzasadnianie wypowiedzi, choćby w dwóch-trzech zdaniach. Z uwagi na to, że gospodarz bloga ponosi odpowiedzialność za treści, które się na nim znajdują, usuwane będą wszelkie komentarze naruszające prawo lub dobre obyczaje. Tematy, o których chciałbyś przeczytać na blogu, możesz przesłać mailem albo przez Facebooka