Jak rozwiązać kazus?

Przygotowując się do egzaminu z prawa karnego warto przejrzeć poniższe wskazówki, dotyczące sposobu rozwiązywania kazusu.

Powoli dobiega końca drugi semestr nauki i zbliża się sesja egzaminacyjna. W związku z tym tydzień temu zrobiłem studentom sprawdzian, polegający na samodzielnym rozwiązaniu kazusu w czasie 60 minut. Wczoraj oddałem studentom sprawdzone prace.

Sprawdzian zdało 3/4 osób, co jest bardzo dobrym wynikiem, wziąwszy pod uwagę szczególnie to, że stopień trudności kazusów oscylował na poziomie egzaminacyjnym. Budujące jest również to, że ani jedna z 90 prac nie uzyskała mniej niż 3 punktów (na 10 możliwych do zdobycia), czyli nie było prac żenująco słabych. Studenci nie popełniali poważniejszych błędów merytorycznych (w stylu: „Mikołaj działał umyślnie, bo chciał i godził się na nastąpienie skutku”) oraz w zdecydowanej większości zrozumieli ideę rozwiązywania kazusu. Rokowania egzaminacyjne są więc optymistyczne.

Rozwiązanie kazusu to wyczerpujące uzasadnienie, że dana osoba zrealizowała znamiona czynu zabronionego i nie zaszły okoliczności wyłączające jego przestępność, gdyby były co do tego jakieś wątpliwości.

Rozwiązanie kazusu nie może być streszczeniem stanu faktycznego (to przecież nie wymaga żadnej wiedzy prawniczej), nie może też polegać jedynie na przytoczeniu treści przepisów (cóż to za wysiłek, skoro ma się pod ręką kodeks karny). 

To nie jest egzamin ze zrozumienia czytanego tekstu i parafrazowania treści kodeksu karnego, te umiejętności posiada każdy dobry licealista.

Jaki jest więc przepis na dobre rozwiązanie kazusu? Poniżej kilka kluczowych wątków.

Pomyśl, potem pisz


Należy zastanowić się przez moment nad wszystkimi istotnymi kwestiami, wybrać kwalifikację prawną, raz jeszcze pomyśleć, co trzeba udowodnić i dopiero wtedy zacząć pisać. Najpierw pomyśl, potem pisz. Nad rozwiązaniem nie można oczywiście myśleć zbyt długo (dobrze przygotowany student powinien „zobaczyć” rozwiązanie w zasadzie już w trakcie czytania stanu faktycznego).

Zanim zaczniesz pisać, masz być pewien rozwiązania. Znacznie ułatwia to pracę nad poszczególnymi elementami uzasadnienia. 

Nie ma nic gorszego, niż skreślanie tego, co się napisało lub uświadomienie sobie w połowie czasu, że przyjęta kwalifikacja prawna nie trzyma się kupy.

 

Dbaj o porządek


Porządek na kartce świadczy o porządku w głowie i odwrotnie: prawidłowy tok myślenia należy konsekwentnie przelać na papier. Wymaga to talentu lub odrobiny treningu.

Nie jesteśmy purystami, jednak specyficzne dla prawa karnego terminy należy stosować zgodnie z ich utrwalonym znaczeniem. Porządek dotyczy również struktury odpowiedzi na pytanie.

Dla przykładu, nie jest poprawne przypisywanie danej osobie skutku bez wcześniejszego ustalenia, jaki dokładnie skutek nastąpił, np. że nastąpiła śmierć, której medyczną przyczyną jest działanie alergenu prowadzącego do uduszenia się ofiary. Rodzaj śmierci może przecież zdecydować o tym, czy była ona przewidywalna.

Jak zadbać o porządek na kartce? Kieruj się algorytmem, który wymaga zbadania najpierw znamion strony przedmiotowej, potem znamion strony podmiotowej, na końcu zaś okoliczności wyłączających przestępność popełnionego czynu zabronionego. 

Poszczególne etapy posiadają swoją własną strukturę, np. płaszczyzna intelektualna (rozeznanie sprawcy w stanie rzeczy) poprzedza płaszczyznę wolicjonalną (czy sprawca chce, czy się godzi, czy nie ma zamiaru).

Uporządkowane rozwiązania łatwiej się czyta i szybciej sprawdza!

 

Uzasadnij poglądy


Nie streszczaj kazusu, nie przepisuj przepisów. To nie wystarczy! Twoim zdaniem jest wykazanie, że dana osoba zrealizowała znamiona czynu zabronionego. Musisz wykorzystać stan faktyczny do swoich celów, a są nimi uzasadnienia dotyczące znamion występujących w podanej na wstępie kwalifikacji prawnej czynu.

Struktura uzasadnienia sprowadza się do schematycznej triady: znamię – stan faktyczny – uzasadnienie

Najpierw świadomie wskazujemy znamię, którego realizacja podlega dowodzeniu; potem wskazujemy element stanu faktycznego, który odpowiada badanemu znamieniu; wreszcie tłumaczymy się z subsumpcji. Brak któregoś z elementów triady powoduje, że rozwiązanie jest niekompletne.

Oto przykład złego rozwiązania:
Mikołaj w zamiarze zabicia Adama bezpośrednio zmierzał do dokonania zabójstwa, które jednak nie nastąpiło. Z całej siły, wielokrotnie kopał Adama po głowie, gdy ten nieprzytomny leżał na ziemi. Do dokonania nie doszło, bo Adam przeżył, a zatem zostały spełnione znamiona usiłowania zabójstwa.
Wnioskowanie to nie wymaga żadnej wiedzy prawniczej, szczególnie, gdy ma się w ręce kodeks karny. Jego autor nie wskazał, czego dowodzi (czy bezpośredniości zmierzania, czy zamiaru?) ani nie wytłumaczył, dlaczego uznał wskazane czynności za wyczerpanie określonych znamion czynu zabronionego.

Wiedzą wykazał się zaś ten, kto napisał:
Mikołaj zrealizował znamię zmierzania do spowodowania śmierci człowieka. Z całej siły i wielokrotnie kopał Adama w głowę, gdy ten nieprzytomny leżał na ziemi. Podjęta czynność, z uwagi na siłę i liczbę zadawanych ciosów oraz ich umiejscowienie (głowa) wobec osoby, która leży i już się nie broni, godzi w dobro prawne, jakim jest życie ludzkie, jest więc zmierzaniem do spowodowania śmierci. Zmierzanie ma charakter bezpośredni, gdyż w momencie zadawania opisanych ciosów w głowę śmierć jest nie tylko możliwa, ale i wysoce prawdopodobna. Istnieje już realne zagrożenie dla życia człowieka, które stało się realne, gdy Mikołaj zbliżył się do Adama, przygotowany na zadanie mu ciosu. Są to ostatnie czynności, które sprawca musi wykonać, aby skutecznie spowodować śmierć. Tego typu czynności w myśl art. 148 § 1  k.k. są już zabijaniem człowieka (powodują jego śmierć). Adam jednak przeżył, czyli nie nastąpił skutek w postaci śmierci, który jest znamieniem typu z art. 148 § 1 k.k. Oznacza to, że wszystkie znamiona przedmiotowe usiłowania zabójstwa zostały spełnione.
W powyższym tekście odnajdujemy uzasadnienie, że usiłowanie dotyczy zabójstwa, że zmierzanie ma charakter bezpośredni oraz że analizujemy odpowiedzialność za usiłowanie, a nie za dokonanie czynu zabronionego. W dalszej kolejności należałoby wykazać, że sprawca działał umyślnie.

 

Pisz, co potrzeba


Wiedza jest najważniejsza. Postaraj się wiedzieć wszystko :) Na zdobycie wiedzy masz dużo czasu przed egzaminem. Przed tobą jednak rozwiązanie kazusu, czyli określony problem, z którym musisz się uporać w ograniczonym czasie.

Nie pisz o wszystkim, co wiesz. Wykorzystuj wiedzę, która jest potrzebna do rozwiązania danego zadania. Musisz to zrobić w 60 minut.

Zdobądź wiedzę, uporządkuj ją, poćwicz, raz jeszcze przemyśl. Jak zrobisz to solidnie, egzamin już zdałeś.

9 komentarzy:

  1. tia, a potem idź studencie na rok trzeci i na wykładzie z cywila słuchaj o "winie umyślnej".
    To tortury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze skondensowany problem ;)
    Powinien Pan zrobić drugą część i trochę bardziej to rozpisać, na jakimś przykładzie ;) Byłoby cudownie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze swoim drygiem Dr Mikołaj powinien w ogóle wydać "Przewodnik po prawie karnym".
    Jest to POSTULAT!

    OdpowiedzUsuń
  4. a może pojawi się jeszcze taki schemat w pigułce co do rozwiązywania zadań argumentacyjnych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dużo wskazówek przekazanych w tym artykule odnosi się również do argumentacji, między innymi ten o pisaniu co potrzeba albo o uzasadnianiu poglądów. Co do reszty chyba ciężko byłoby zrobić zbiorczy temat, skoro zadania argumentacyjne też są różne :P

      Usuń
  5. Ja proponuję, żeby wydał Pan książkę, w której rozwiąże Pan kilka kazusów egzaminacyjnych i kilka takich prostych z każdego rozdziału prawa karnego. Na pewno studenci kupią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie doktorze, czekamy na post "jak rozwiązać argumentację"
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tu ma Pan Kazus . Stan faktyczny . Sąd wydał wyrok łączny i orzekł dwie kary łączne , a jako pierwszy kwalifikujący się do łączenia uznał wyrok chronologicznie najwcześniej wydany ale w dacie orzekania upłyną termin wykonywania kary orzeczony tym wyrokiem . Ten pierwszy wyrok nie może się zatrzeć dopóki istnieją inne następne wyroki - art 108 kk , lecz nie może też być wykonywany ani łączony . Czy sąd właściwie postąpił uznając iż w sekwencji skazań jako pierwszy występuje wyrok z przedawnioną karą którą nie można połączyć z uwagi na upływ terminu wykonywania kary . Zaznaczam kara się nie może zatrzeć bo istnieją dalsze skazania .

    OdpowiedzUsuń

Proszę o komentarze ściśle związane z tematem. Proszę o komentarze merytoryczne i zgodne z prawdą. Będę wdzięczny za uzasadnianie wypowiedzi, choćby w dwóch-trzech zdaniach. Z uwagi na to, że gospodarz bloga ponosi odpowiedzialność za treści, które się na nim znajdują, usuwane będą wszelkie komentarze naruszające prawo lub dobre obyczaje. Tematy, o których chciałbyś przeczytać na blogu, możesz przesłać mailem albo przez Facebooka