Zadanie argumentacyjne

Jedną z części egzaminu z prawa karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim jest tak zwana część argumentacyjna, polegająca na pisemnym rozwiązaniu w czasie 60 minut kilku zadań otwartych.

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że umiejętność argumentowania na egzaminie przydaje się jedynie podczas tej specjalnej części egzaminu. O ile test składający się z 20 zamkniętych pytań ma charakter wybitnie odtwórczy i sprawdza podstawową wiedzę z części ogólnej prawa karnego, o tyle umiejętnościami argumentowania należy wykazać się również podczas trzeciej części egzaminu, którą jest rozwiązywanie kazusu (najbardziej popularna forma egzaminowania studentów prawa). W ramach egzaminacyjnego kazusu subsumpcja jest zazwyczaj oczywista: każdy widzi, że doszło do zabójstwa czy spowodowania wypadku drogowego. Student prawa karnego musi jednak uzasadnić (a to znaczy: uargumentować), że bohater kazusu jest sprawcą tego zabójstwa bądź wypadku oraz że popełnił ściśle określony czyn zabroniony pod groźbą kary.

Pamiętaj: prawo to interpretacja, a dobra interpretacja to zawsze argumentacja („rozmowa duszy samej z sobą” bądź rozmowa z adwersarzem). Merytoryczne i fachowe argumentowanie to również istota zawodowej działalności prawników-praktyków: prokuratorów, adwokatów, sędziów. Nie można się bez niego obejść w działalności naukowej. Umiejętność argumentowania przydaje się także w życiu prywatnym.

Po sukcesie wpisu Jak rozwiązać kazus, który opublikowałem na blogu 22 maja, a który do ostatniego dnia 2014 roku został wyświetlony już ponad 2000 razy, postanowiłem podzielić się kilkoma ogólnymi wskazówkami na temat rozwiązywania zadań argumentacyjnych.

Jak przygotować się do argumentacji?

Ucz się i myśl

Nie da się dobrze argumentować bez posiadania wiedzy. Argumentacja powinna być świadoma – nie przypadkowa. Wartości argumentacji nie mierzy się jej skutecznością, która jest tym większa, im lichszy jest przeciwnik. Takie podejście może sprawdzić się w codziennym życiu (Schopenhauer podpowiada, jak odnieść argumentacyjny sukces, gdy nie masz pojęcia o sprawie), lecz szanse jego powodzenia na egzaminie są raczej znikome, bo „przeciwnik” nie jest przecież lichy.

Pierwsza porada jest więc banalna: zdobądź wiedzę, czyli naucz się dobrze prawa karnego.

Nie popełnij podstawowego błędu: uczenie się to nie tylko zapamiętywanie! To przede wszystkim myślenie. Cała nasza wiedza to wynik ścierania się różnych koncepcji i hipotez, a w rezultacie efekt zgodnej z prawdą argumentacji. Postaraj się pomyśleć, dlaczego dana instytucja została ukształtowana właśnie tak a nie inaczej oraz co by było, gdyby było inaczej. Ucz się świadomie i ze zrozumieniem (to trochę jak czytanie ze zrozumieniem na maturze, tylko na nieco bardziej zaawansowanym poziomie). Porozmawiaj „sam ze sobą”, ze znajomymi albo z wykładowcą o tym, czego się uczysz i czy jest to trafne – a jeśli nie jest, to dlaczego?

Szanuj język

Wiedzą trzeba umieć się pochwalić. Zwracaj uwagę na terminologię, gdyż twoim zdaniem jest przeprowadzenie prawniczej analizy danego zjawiska. W innych kategoriach analizuje zabójstwo lekarz medycyny, inaczej spogląda na to psycholog czy kapłan, jeszcze inaczej musi podejść do tego prawnik-karnista. Kategorie, w których analizujemy rzeczywistość zostają odzwierciedlone w języku, którym opowiadamy o tym, co wiedzieliśmy. Masz być fachowcem, który świadomie wypowiada się na określony temat i bierze odpowiedzialność za swoje słowa.

Egzamin to nie przechwałki, dlatego chwal się wiedzą z umiarem. Dobra argumentacja jest zwięzła; jeśli wystarczy jedno zdanie, ogranicz swoją wypowiedź do jednego zdania. Wypowiedź ma być zwięzła i jasna, aby nie było wątpliwości, co chciałeś powiedzieć. Przejrzystość argumentacji ułatwia prowadzenie dyskusji oraz pozwala uniknąć zarzutu, że mącę wodę po to, by zakamuflować braki sensownych argumentów. Można to przełożyć na sytuację osoby zdającej egzamin: brak pomysłu na odpowiedź ukrywa się pisaniem o czymkolwiek.

Jeżeli jesteś pewny swojej odpowiedzi, pisz na temat, jasno i zwięźle. Zdecydowanie unikaj pisania o wszystkim, co wiesz; unikaj dygresji i wodolejstwa bez związku z pytaniem. Jeśli zaś nie jesteś pewien odpowiedzi, jest to równie ważna porada, ponieważ im więcej się napisze, tym większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu.

Słuchaj i odpowiadaj 

Gdy masz już wiedzę i umiesz się nią dzielić, sprawdź, czy umiesz również słuchać, co ktoś ma do powiedzenia. Uważne słuchanie argumentów drugiej strony jest bardzo istotnym warunkiem dobrego argumentowania.

Słuchanie jest warunkiem argumentowania na temat. Gdy każdy zaczyna mówić o czymś innym, dyskusja zamienia się w maraton monologów (większość programów publicystycznych sprowadza się do takich maratonów). Przekładając to na uwarunkowania egzaminacyjne chodzi po prostu o udzielanie odpowiedzi na zadane pytania, czyli o rzeczywisty dialog z autorem pytania. Warunek: przeczytaj uważnie polecenie i zastanów się, o co dokładnie jesteś pytany. Żeby pisać na temat, niezbędna będzie selekcja posiadanej wiedzy. Wybierz tylko te informacje, które przydadzą się do rozwiązania danego problemu prawniczego i odrzuć te, które są nieistotne.

Wymarzona, idealna argumentacja to taka, która jest w stanie zbić twierdzenie przeciwnika jego własnymi argumentami. Maksimum korzyści przy minimum wysiłku! Mówimy o tak zwanej analizie krytycznej wewnętrznej, w której przyjmuje się dokładnie te same założenia i na ich gruncie pokazuje się, że adwersarz jest niespójny bądź popełnił wyraźne pomyłki. Najbardziej lubię te swoje artykuły, w których udało mi się pokazać, że sformułowane w jakiejś pracy argumenty wzajemnie się wykluczają albo prowadzą do zupełnie innych wniosków (można to wtedy ładnie podsumować, zarzucając adwersarzowi wewnętrzną sprzeczność bądź zupełną dowolność wniosku).

Warunkiem krytycznej argumentacji jest dokładne wysłuchanie tego, co ktoś powiedział. Trzeba wejść w rozmówcę i popatrzeć na świat jego oczyma, to znaczy wejść w jego argumentację i obejrzeć ją od środka, a potem ją od środka rozsadzić. Również na egzaminie zdarzają się zadania, w których należy wskazać sprzeczności i błędy w zaprezentowanym tekście. Należy go wówczas analizować pod kątem trafności poszczególnych tez oraz wyprowadzonych wniosków. „Dzisiaj jest wtorek, więc jutro będzie czwartek” – wniosek jest prawdziwy (1 stycznia 2015 przypada w czwartek) mimo, że przesłanka jest fałszywa. Albo odwrotnie: „Sprawca przewidywał możliwość nastąpienia skutku, a zatem działał umyślnie”. Oba rodzaje mankamentów należy wychwycić i opisać.

Myśl o tym, czego się uczysz, uważnie czytaj polecenia, argumentuj na temat, fachowo i zwięźle. To podstawowe warunki pomyślnego zaliczenia egzaminu.

PS. Ostatni dzień roku to również ostatni dzień akcji „studencka środa”. Dziękuję za wszystkie pytania i propozycje tematów; tymi, na które nie odpowiedziałem, zajmę się być może w nowym roku. Jedną z funkcji tej akcji była osobista chęć zmuszenia się do pisania przynajmniej jednego posta tygodniowo (systematyczność jest bardzo ważna, gdy prowadzi się bloga). Cel został zrealizowany i to z nadwyżką, z czego jestem bardzo zadowolony. Z pewnością jeszcze kiedyś powtórzymy podobną akcję, może przed sesją?

1 komentarz:

  1. No właśnie bo nie zawsze chodzi tylko o wkucie formułek, ale o myślenie

    OdpowiedzUsuń

Proszę o komentarze ściśle związane z tematem. Proszę o komentarze merytoryczne i zgodne z prawdą. Będę wdzięczny za uzasadnianie wypowiedzi, choćby w dwóch-trzech zdaniach. Z uwagi na to, że gospodarz bloga ponosi odpowiedzialność za treści, które się na nim znajdują, usuwane będą wszelkie komentarze naruszające prawo lub dobre obyczaje. Tematy, o których chciałbyś przeczytać na blogu, możesz przesłać mailem albo przez Facebooka