Karalne nieposłuszeństwo władzy

W taki sposób można skomentować projekt nowelizacji przepisów Kodeksu karnego, zgodnie z którym niezatrzymanie pojazdu na polecenie osoby uprawnionej do kontroli drogowej ma być przestępstwem zagrożonym w górnej granicy karą pozbawienia wolności na okres 5 lat. 

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 21 września 2016 r. ukazał się na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji wczoraj, 22 września.

Projektowany art. 178b k.k. ma otrzymać brzmienie:
Kto, pomimo wydania przez funkcjonariusza organu uprawnionego do kontroli ruchu drogowego, znajdującego się w pojeździe albo na statku powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.
W uzasadnieniu wprowadzenia nowego typu przestępstwa Ministerstwo wskazuje:
[...] samo podjęcie i kontynuowanie ucieczki stanowi bardzo istotne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu lądowym dla wszystkich potencjalnych użytkowników tego ruchu, nierzadko powodując uszkodzenie mienia, narażenie życia i zdrowia osób postronnych. Jeżeli wskazany skutek nie wystąpił, sprawcy takich, nierzadko prowadzonych na bardzo długim dystansie, ucieczek są w gruncie rzeczy bezkarni.
Zob. uzasadnienie dostępne na stronie RCL.

 

Nieposłuszeństwo


W projektowanym art. 178b k.k. nie ma jednak ani słowa o sprowadzeniu przez kierowcę zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Penalizacji ma podlegać samo niepodporządkowanie się poleceniu kontrolera ruchu i kontynuowanie jazdy, bez względu na sposób jazdy czy warunki panujące na drodze. Nowe przestępstwo ma być więc klasycznym typem abstrakcyjnego zagrożenia dla dobra prawnego; to, czy zachowanie sprawcy in concreto zagroziło jakiemuś uczestnikowi ruchu, będzie bez znaczenia.


Dziecko nie zasługuje na większą ochronę niż staruszek

– pod tym prowokacyjnym tytułem ukazała się dzisiaj w prasie moja opinia do prezydenckiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, zakładająca zaostrzenie kar za przestępstwa wymierzone w dzieci i osoby nieporadne.


O projekcie pisałem na blogu tuż po jego upublicznieniu na stronie internetowej Prezydenta RP (zobacz wpis z 9 września: Prezydent ochroni dzieci).

Krytykuję uzasadnienie projektu, które pozbawione jest merytorycznej argumentacji; zwracam uwagę na niebezpieczną taktykę rozróżniania społecznej szkodliwości czynu godzącego w zdrowie osoby młodej i starszej; wskazuję, że bezpodstawne jest założenie, iż każdy małoletni poniżej 15 roku życia zasługuje na szczególną ochronę prawną; podkreślam, że wiek ofiary jest okolicznością indywidualizującą, a nie typizującą czyn, i jako taki powinien być brany pod uwagę dopiero na etapie sędziowskiego wymiaru kary.

Nie jest uzasadnione mnożenie typów przestępstw w zależności od tego, w jakim wieku jest pokrzywdzony; kazuistyczne propozycje Prezydenta RP są zresztą niekonsekwentne: proponuje się zaostrzyć karę za ciężki uszczerbek na zdrowiu, ale za średni uszczerbek na zdrowiu lub udział w niebezpiecznym pobiciu dziecka już nie. Poza tym projekt obarczony jest wadami legislacyjnymi.


Detale – M.M.

Całą opinię można przeczytać w dzisiejszym „Dzienniku Gazecie Prawnej”, żółta strona B8.

Przy okazji polecam również lekturę krytycznych uwag do projektu opublikowanych przez Agnieszkę Barczak-Oplustil z Uniwersytetu Jagiellońskiego (preprint artykułu jest dostępny na stronie „Czasopisma Prawa Karnego i Nauk Penalnych”).

Nowe przepołowienie kradzieży

Od 1 stycznia 2017 r. kradzież rzeczy nie przekraczającej wartości 500 zł będzie tylko wykroczeniem. To skutek rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2017 r., które wyniesie 2000 zł.

W obecnym stanie prawnym granica dzieląca kradzież wykroczeniową i kradzież przestępną ulokowana jest na poziomie 1/4 minimalnego wynagrodzenia, stąd granica ta podlega corocznej aktualizacji w zależności od decyzji w sprawie wysokości płacy minimalnej (zob. art. 119 Kodeksu wykroczeń; ta sama reguła dotyczy zniszczenia mienia czy paserstwa).

System ułamkowy, uzależniający odpowiedzialność karną za przestępstwo przeciwko mieniu od wysokości minimalnego wynagrodzenia, zastąpił w 2013 r. dawniejszą regulację wskazującą w sposób sztywny kwotę 250 zł jako granicę dzielącą wykroczenie i przestępstwo. W rezultacie w 2014 r. granica wyznaczona w oparciu o wskazany przelicznik wynosiła 420 zł, rok później: 437,50 zł, a w kończącym się właśnie 2016 r. 462,50 zł.

 

Dwa systemy


Pojawia się pytanie, który system jest lepszy: sztywny-kwotowy czy zmienny-ułamkowy? Na pytanie to odpowiedział na łamach „Państwa i Prawa” Paweł Marcin Dudek z Uniwersytetu Jagiellońskiego (zob. Inflacja pieniądza a prawo karne, PiP 2014, nr 10, s. 69–84). Autor wykazał, w oparciu o analizę danych ekonomicznych, iż system ułamkowy ma niekwestionowaną przewagę nad dawnym systemem kwotowym.
W państwie demokratycznym o gospodarce rynkowej desygnowanie przez nominalne wartości pieniądza znamienia typu czynu zabronionego jest wadliwe z samej swojej natury. Jest tak dlatego, że pewna charakterystyka zachowania, co prawda, wynika z ustawowego opisu, jednakże z powodu tak zdefiniowanego pojęcia wraz z upływem czasu opis ten różni się i będzie się różnić coraz bardziej od pierwotnie zdefiniowanego i założonego przez ustawodawcę wzorca karalnego zachowania.
P. M. Dudek, Inflacja pieniądza a prawo karne, PiP 2014, nr 10, s. s. 72.

Prezydent ochroni dzieci

Ukazał się prezydencki projekt nowelizacji Kodeksu karnego, zwiększający zagrożenia karą za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz zaostrzający odpowiedzialność karną sprawców popełniających przestępstwa na szkodę małoletniego do lat 15 (zob. projekt w wersji PDF dostępny na stronie Prezydenta RP, notatka o projekcie).

Proponowane zmiany

Projekt przewiduje zaostrzenie sankcji za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z art. 156 § 1 k.k. (podniesienie granic ustawowego zagrożenia z aktualnego przedziału od roku do 10 lat do zagrożenia wynoszącego od 2 do 12 lat) oraz sankcji za czyn z art. 156 § 3 k.k. (odpowiednik w nowym art. 156 § 5 k.k. przewiduje karę pozbawienia wolności od 5 do 15 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka w następstwie czynu określonego w art. 156 § 1 k.k.).

Dalsze, kazuistyczne zmiany mają objąć art. 156 k.k. Prezydent proponuje dodanie nowego art. 156 § 3 k.k., przewidującego typ kwalifikowany ze względu na stosowanie przez sprawcę szczególnego okrucieństwa, w wyniku którego następuje ciężki uszczerbek na zdrowiu pokrzywdzonego. Natomiast w art. 156 § 4 k.k. ma znaleźć się typ polegający na spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu małoletniego do lat 15 lub osoby nieporadnej ze względu na jej stan fizyczny lub psychiczny.

Analogiczne zmiany dedykowane dla małoletnich poniżej lat 15, którzy stają się pokrzywdzonymi przestępstwem, przewidziane są w art. 189 § 3 k.k. (pozbawienie wolności małoletniego), art. 189a § 1a (dopuszczenie się handlu ludźmi względem dziecka), art. 210 k.k. (podwyższenie sankcji za tzw. porzucenie przez opiekuna małoletniego lub osoby nieporadnej) i art. 211 k.k. (podwyższenie sankcji za przestępstwo uprowadzenia dziecka lub osoby nieporadnej).

Surowsze kary

Czyny skierowane przeciwko zdrowiu i życiu dzieci niewątpliwie cechują się wysokim stopniem społecznej szkodliwości i wywołują poruszenie opinii publicznej. Łatwo w tym stanie rzeczy uzasadnić „potrzebę” różnorakich, nie zawsze racjonalnych, zmian w prawie karnym. Pojawia się pytanie, co ma zmienić proponowana nowelizacja i czy są to zmiany uzasadnione.

Wszystkie czyny, do których odnoszą się propozycje zaostrzające wymiar kary zawarte w projekcie prezydenckim, są w obecnym stanie prawnym czynami zabronionymi pod groźbą kary. Spowodowanie ciężkich uszczerbków na zdrowiu dziecka jest przestępstwem, porwanie dziecka jest przestępstwem, handel ludźmi dotyczący dzieci jest również przestępstwem. Nowością omawianego projektu jest natomiast podwyższenie granic (dolnych i górnych) ustawowego zagrożenia karą za popełnienie kilku przestępstw i to nie tylko w zakresie odpowiedzialności karnej za czyny skierowane przeciwko małoletnim. Taki charakter ma propozycja nowelizacji art. 156 § 1 k.k. oraz dodanie nowego typu kwalifikowanego z art. 156 § 2 k.k. (czyn popełniony ze szczególnym okrucieństwem), a także uznanie typu kwalifikowanego przez następstwo (dotychczasowy art. 156 § 3 k.k.) za umyślno-nieumyślną zbrodnię zagrożoną karą więzienia na okres od 5 do 15 lat.

Uzasadnienie projektu ustawy nie zawiera żadnego argumentu wskazującego na potrzebę zmiany ustawowego zagrożenia karą za występek z art. 156 § 1 k.k. Aby to uczynić należałoby wykazać, iż aktualne granice zagrożenia karą (od roku do 10 lat) nie pozwalają odzwierciedlić w wymierzonej karze rzeczywistej karygodności czynu i dostosować jej do stopnia winy sprawcy. O zbyt wąskich granicach sankcji, niezgodnych z ocenami społecznymi, mogłoby świadczyć np. konsekwentne orzecznictwo sądów powszechnych, polegające na wymierzaniu w znacznej liczbie spraw kar więzienia w górnych granicach ustawowego zagrożenia przewidzianego za dane przestępstwo (sądy dobijają do górnego pułapu sankcji i widzą potrzebę orzeczenia surowszej kary, ale nie mają takiej możliwości). Brak jednak jakichkolwiek informacji na ten temat w uzasadnieniu omawianego projektu.

Pijany noworodek

Prokuratura zajmuje się sprawą ciężarnej kobiety, która upiła się i niedługo potem urodziła pijane dziecko. Zgodnie z informacjami prasowymi:
Noworodek miał po przyjściu na świat 1,77 promila alkoholu. Jego matka miała w organizmie 0,24 promila – informuje mł. asp. Magdalena Czarnacka ze zgierskiej policji. Stężenie alkoholu w organizmie dziewczynki stanowiło zagrożenie dla jej życia (zob. Poszła na grzyby, urodziła w lesie pijane dziecko. Teraz uciekła ze szpitala).
Niestety nie jest to pierwszy tego typu przypadek. Podobnym stanem faktycznym zajmował się dwa lata temu sąd karny w Słupsku:
Kobieta w 38. tygodniu ciąży wprawiła się w ciąg alkoholowy. W grudniu 2012 roku na kacu po kolejnym upojeniu urodziła kompletnie pijane dziecko. Chłopczyk miał 0,9 promila alkoholu we krwi. Zaraz po urodzeniu, odcięty od codziennej dawki alkoholu dostarczanego z organizmu matki, dostał de­lirium. Miał bezdech i drgawki. Biegli chorobę określili jako ciężki zespół abstynencyjny z gwałtownego odstawienia. Stwierdzili, że dziecko w ostatnich tygodniach życia płodowego znajdowało się w ciągu alkoholowym o stężeniu podobnym jak u matki (zob. B. Rzeczkowska, Sąd: matka, która urodziła pijane dziecko, jest niewinna).
Pojawia się pytanie, czy matka dziecka może ponosić odpowiedzialność karną za spowodowanie rozstroju zdrowia dziecka, a nawet za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia  np. w wyniku wprowadzenia go w stan upojenia alkoholowego. Sąd rozpatrujący przytoczoną wyżej sprawę z grudnia 2012 r. uznał, że matka nie odpowiada karnie za tego typu czyny:
Skutek pojawił się, kiedy dziecko przyszło na świat, bo tylko wówczas mógł się pojawić. Odcięcie dziecka od alkoholu mogło nastąpić tylko po narodzeniu – mówiła sędzia Małgorzata Ziół­kowska, tłumacząc, że Agnieszka K. została oskarżona o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby zagrażającej życiu, ale o przestępstwo podjęte przed urodzeniem dziecka, gdy życie i zdrowie dziecka nie było przedmiotem ochrony kodeksowej. – Inne obowiązujące przepisy przewidują ochronę życia i zdrowia dziecka poczętego. Jednak nawet w tych wszystkich przypadkach matka zawsze pozostaje poza odpowiedzialnością karną. Agnieszka K. w świetle polskiego prawa ponosić więc odpowiedzialności nie może (zob. jw.)
Stanowisko sądu nie jest trafne i wynika z niewłaściwej interpretacji przepisów Kodeksu karnego.

Zasady udziału w ćwiczeniach 2016/2017

Na dobry początek nowego sezonu z Dogmatami karnisty, zachęcam do zapoznania się z informacjami na temat prowadzonych przeze mnie ćwiczeń z prawa karnego w zbliżającym się roku akademickim 2016/2017. Zajęcia rozpoczynają się w październiku, będę prowadzić je w środy o godz. 11:30, 13:15 i 15 przez dwa semestry.

Kliknij, aby pobrać pełną wersję informacji w pliku PDF

Cel

Celem zajęć jest wyćwiczenie typowych umiejętności prawniczych w obszarze prawa karnego, w tym m.in. umiejętności analizy (interpretacji) przepisów Kodeksu karnego z wykorzystaniem ustaleń nauki prawa karnego oraz kwalifikowania określonych stanów faktycznych pod odpowiednie przepisy ustawy, a także analizy krytycznej oraz kompetencji argumentacyjnych.

Równoległym celem zajęć jest bardzo dobre przygotowanie do trzyczęściowego egzaminu z prawa karnego materialnego na Uniwersytecie Jagiellońskim (test, kazus, argumentacja).

Metoda

Zajęcia są prowadzone w oparciu o metodę „WUR”: Wiedza, Umiejętności, Rozumienie.

Udział w zajęciach wymaga posiadania pewnego zasobu Wiedzy; jej zdobycie jest zadaniem studenta. Ćwiczenia nie polegają na powtarzaniu treści wyłożonych na wykładzie czy streszczaniu materiałów dydaktycznych. Do każdych zajęć trzeba się „odrobinę” przygotować: przeczytać i przemyśleć podręcznik, skrypt, orzecznictwo, przynieść na zajęcia wymagane materiały (kazusy, zadania argumentacyjne itp.).

Zajęcia polegają na formułowaniu i rozwiązywaniu problemów prawnych z wykorzystaniem kanonicznej wiedzy z zakresu prawa karnego. W ten sposób nabywamy Umiejętności prawnicze i doskonalimy kompetencji argumentacyjne, wynikające z Rozumienia przyswojonego materiału. A zatem: wykorzystujemy wiedzę, by rozwiązać problem, a potem uzasadniamy, że rozwiązaliśmy go lepiej niż ktoś inny.

System

Cotygodniowe spotkania przeplatają się tzw. sesjami, tj. różnego typu sprawdzianami, których zadaniem jest, w zależności od rodzaju sesji: przypomnienie, że zbliża się środa (a w środę jest prawo karne!); mobilizacja do samodzielnej pracy; weryfikacja wiedzy zdobytej podczas zajęć; wyćwiczenie umiejętności subsumcyjnych i kompetencji argumentacyjnych; wychwycenie, zrozumienie i poprawienie popełnionych błędów; współpraca w grupie.

Co do zasady każde zajęcia są poprzedzone i zwieńczone mniej lub bardziej skomplikowanym sprawdzianem. W drugim semestrze studentów czeka również zadanie drużynowe.