Większa ochrona osób nieporadnych, również przed narodzeniem

Sejm zaostrzył odpowiedzialność karną za przestępstwa wymierzone w osoby nieporadne ze względu na wiek lub stan zdrowia. Ustawa będzie teraz rozpatrywana w Senacie. 

Podstawą prac Sejmu był prezydencki projekt wniesiony pod obrady Sejmu we wrześniu 2016 r. Zakładał m.in.zaostrzenie kar za popełnienie przestępstwa na szkodę osoby poniżej 15 roku życia.

Więcej na temat pierwotnego projektu prezydenckiego pisały Dogmaty: Prezydent ochroni dzieci (9 września 2016 r.). Dokładniejszą analizę prezydenckiego projektu nowelizacji zawiera też ekspertyza Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego, przesłana do komisji sejmowej 8 listopada 2016 r. (pobierz całą ekspertyzę).

Sejm zaakceptował kierunek zmian zaproponowany przez Prezydenta, jednak wprowadził do projektu wiele własnych poprawek. 

Na pozytywną ocenę zasługuje generalna zmiana podejścia do wyróżniania kwalifikowanych typów czynu zabronionego. Prezydent proponował, by jedną z okoliczności zaostrzających odpowiedzialność karną był wiek pokrzywdzonego (poniżej 15 lat). Stanowisko to było krytykowane (m.in. na Dogmatach), ponieważ zakrawało na dyskryminację człowieka ze względu na wiek: dlaczego osoby poniżej 15 roku życia mają być bardziej chronione, a osoby powyżej 80 roku życia już nie?

W uchwalonej ustawie konsekwentnie mowa jest o osobie nieporadnej ze względu na wiek, stan psychiczny lub fizyczny. Chodzi wszak o podwyższony poziom karygodności czynu ze względu na to, że ofiara ataku jest bezbronna, a nie o to, że jest w określonym wieku (osoba 14-letnia nie musi być bardziej bezbronna niż osoba 20-letnia). 

Uchwalona przez Sejm ustawa nie jest jednak wolna od wad i kontrowersji, o czym piszę poniżej omawiając po kolei poszczególne zmiany.

Zestawiłem obowiązujące przepisy Kodeksu karnego z propozycjami zawartymi w pierwotnym projekcie prezydenckim (druk nr 846), a także z treścią ustawy uchwalonej 24 lutego 2017 r. i skierowanej do Senatu (zobacz treść ustawy i przebieg prac legislacyjnych). Nowości względem aktualnego stanu prawnego zostały podkreślone na czarno. Grafiki można powiększyć.

Mam nadzieję, że zestawienie okaże się przydatne. 

 

Nowelizacja Kodeksu karnego z 24 lutego 2017 r. (analiza zmian)


1.





Zmiana art. 53 § 2 k.k. ma spowodować, że sąd wymierzając karę za dowolne przestępstwo będzie uwzględniał fakt popełnienia przestępstwa na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek lub stan zdrowia. Prezydent proponował, by chodziło o popełnienie przestępstwa na szkodę małoletniego, co jawnie dyskryminowało osoby w podeszłym wieku. Uchwalony przepis jest pod tym względem lepszy od swego pierwowzoru.

Jednak omawiana regulacja wywołuje daleko idące konsekwencje w nieco innym aspekcie. Otóż pojawia się pytanie, czy osobą nieporadną ze względu na (młody) wiek jest także dziecko poczęte, tj. nienarodzone, o którym mowa w art. 152 i 153 k.k. (przestępstwa aborcyjne). W myśl projektu prezydenckiego dziecko poczęte nie kwalifikowałoby się jako małoletni poniżej lat 15.

Uczucia osoby, która nie widziała sztuki, nie mogą zostać urażone

Prokuratura bada sprawę obrazy uczuć religijnych, do jakiej miało dojść podczas spektaklu „Klątwa” w warszawskim Teatrze Powszechnym. O prawnych aspektach obrazy uczuć religijnych opowiadałem w środę, 22 lutego, na antenie radia TokFM.

Kliknij, aby posłuchać wywiadu na antenie Radia TokFM.

A kto nie może posłuchać, może przeczytać cały wywiad poniżej. Zapraszam! Będzie mowa o art. 196 k.k., który brzmi:
Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

Rozmowa w Radiu TokFM, 22 lutego 2017 r.


Agata Kowalska: Audycja Post Factum, Agata Kowalska przy mikrofonie. Wciąż będziemy dyskutować o warszawskim spektaklu „Klątwa” z warszawskiego Teatru Powszechnego, ale przenosimy się, żeby zdobyć trochę wiedzy, do Krakowa, gdzie jest Pan doktor Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego, jest również Pan doktor autorem bloga „Dogmaty karnisty”, bo właśnie o prawie karnym dyskutować będziemy. Dobry wieczór Panie doktorze!

Mikołaj Małecki: Dobry wieczór Pani, dobry wieczór Państwu.

Agata Kowalska: Ależ ciekawe czasy dla Pana jako nie tylko wykładowcy, ale też pewnie osoby piszącej bloga czy po prostu interesującej się tym, jak to prawo karne się w przestrzeni publicznej i w dyskusji publicznej przejawia, ponieważ Prokuratura Okręgowa po weekendowej premierze spektaklu „Klątwa” wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie – a właściwie w dwóch sprawach – obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci oraz w sprawie publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa w trakcie spektaklu (tegoż). No i teraz podstawowe pytanie jest takie Panie doktorze, czy Prokuratura tutaj miała powody, to znaczy czy to, co się dzieje na deskach teatru może kiedykolwiek okazać się przedmiotem podejrzenia o popełnienie przestępstwa obrazy uczuć religijnych.

Co grozi przebierańcom w togach?

Kryzys konstytucyjny zmusza do odkurzenia rzadko stosowanych przepisów, np. art. 227 k.k., penalizującego fałszywe podawanie się za sędziego Trybunału Konstytucyjnego – piszę w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” wspólnie z Maciejem Pachem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. 


Foto – M.M.

Zapraszam do lektury całego tekstu w papierowym wydaniu dzisiejszej „Rzeczpospolitej”.

W artykule analizujemy możliwość zastosowania art. 227 k.k. w przypadku osób, które podają się za funkcjonariuszy publicznych, faktycznie nimi nie będąc. Kanwą naszych rozważań jest status prawny trzech nadliczbowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego (dublerów, niby-sędziów czy antysędziów, jak określa się ich w piśmiennictwie), wskazanych przez Sejm obecnej kadencji do pełnienia urzędu sędziego TK mimo braku wakatów i niedopuszczaniu ich przez długi czas do orzekania przez poprzedniego prezesa TK.

Przepis Kodeksu karnego, o którym mowa, głosi:
Art. 227. Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

Wybrani w cudzysłowie


Na początku artykułu streszczamy stan faktyczny, który staje się kanwą dalszych rozważań. Wybór trzech sędziów Trybunału bierzemy, rzecz jasna, w cudzysłów:
Sejm „wybrał” H. Ciocha, L. Morawskiego i M. Muszyńskiego na sędziów TK 2 grudnia 2015 r. Czasownik nieprzypadkowo wymaga tu cudzysłowu, bo ów wybór miał charakter pozorny. W istocie do niego nie doszło, skoro wówczas nikt nie mógł być na sędziego TK wybrany. Wszystkie urzędy sędziów TK były obsadzone.

Walka z piratami drogowymi i fatalne przepisy Ministerstwa Sprawiedliwości

Surowsze kary za spowodowanie wypadku drogowego przez nietrzeźwego kierowcę lub sprawcę, który zbiegł z miejsca zdarzenia, a także nowe przestępstwo polegające na niezatrzymaniu pojazdu do kontroli drogowej – propozycjami Ministerstwa Sprawiedliwości już zajmuje się Sejm.

Chodzi o rządowy projekt zmian w Kodeksie karnym, oznaczony jako druk sejmowy nr 1231. Przedwczoraj (tj. 8 lutego 2017 r.) projekt przeszedł pierwsze czytanie na posiedzeniu Sejmu i trafił do prac w komisji.

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje dodać do art. 178 k.k. nowy § 1a, zgodnie z którym:
W wypadku określonym w § 1 w stosunku do sprawcy, który popełnił przestępstwo określone w art. 177 § 2, dolna granica ustawowego zagrożenia wynosi 2 lata pozbawienia wolności.
Drugim pomysłem jest wprowadzenie nowego typu czynu zabronionego oznaczonego jako art. 178b k.k.:
Kto, pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Do Kancelarii Sejmu trafiła wczoraj ekspertyza poświęcona wskazanym propozycjom, którą przygotowałem w ramach prac Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego we współpracy z Adrianem Dudą, doktorantem w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przedstawione przepisy nie zasługują na pozytywną ocenę i wymagają modyfikacji na etapie prac legislacyjnych w Sejmie. 

Poniżej streszczam kluczowe kwestie poruszone w ekspertyzie.

Możesz zapoznać się z tekstem całej opinii (16 stron) – kliknij, aby pobrać opinię.

List przewodni do ekspertyzy wysłanej do Sejmu

Jak nie powinien wyglądać artykuł naukowy

Obok niektórych rzeczy nie można przejść obojętnie, np. interesujących, pobudzających dyskusję prac naukowych, a także tekstów, które nigdy nie powinny się ukazać. Dziś o publikacji z tej drugiej grupy.


Przeczytałem pracę Katarzyny Czeszejko-Sochackiej pt. Instytucja przygotowania do popełnienia przestępstwa (uwagi na tle art. 252 k.k.), opublikowaną w „Państwie i Prawie” nr 10/2016, s. 8190.

Niestety jest ona przykładem na to, jak nie powinien wyglądać artykuł naukowy.

Przede wszystkim nie wiadomo, po co w ogóle powstała ta praca.

W artykule nie został postawiony żaden problem; nie ma tu żadnej hipotezy, choćby śladowej argumentacji, ważenia racji czy krytyki zastanych poglądów. Opracowanie jest bezzałożeniowe i niekonkluzywne. Kwestie poruszane w artykule były już wcześniej omawiane w wielu innych opracowaniach.

Artykuł zawiera błędy merytoryczne i wewnętrzne niespójności (o czym szczegółowo poniżej). Niczego nie wnosi do dyskusji naukowej, nie proponuje żadnych nowych rozwiązań ani nawet nie wskazuje na cel swojego powstania.

Praca nie broni się nawet jako tekst przeglądowo-sprawozdawczy: składa się z wybiórczego i przypadkowego zestawienia wybranych, trywialnych stwierdzeń i nic nie wnoszących cytatów z orzecznictwa (o czym poniżej). Cytowana jest nieaktualna literatura, wydana pod rządami nieaktualnych kodeksów karnych, a pomijana jest współczesna literatura dotycząca omawianego tematu.

Tekst pozbawiony jest jakiejkolwiek wartości naukowej. Ktoś, kto zdecyduje się go przeczytać, straci czas.  

Poświęciłem trochę czasu, aby rozebrać ten (u)twór na czynniki pierwsze. Poniżej przedstawiam rezultaty: są to szczegółowe uwagi do artykułu uporządkowane akapit po akapicie, aby nic ważnego nam nie umknęło.

Jeśli próbujesz lub chcesz spróbować swoich sił w twórczości naukowej, będzie to mały przewodnik po błędach, których warto się wystrzegać.